Masz coś, śmiesznego, absurdalnego, po prostu
po całości bzdurnego co poprawi humor innym?
Nie czekaj, dodaj to koniecznie do naszego serwisu.

BZDURA.PL to serwis w pełni poświęcony dobremu humorowi i wysublimowanej rozrywce.
W ramach naszego serwisu znajdziesz najlepsze wyselekcjonowane perełki krążące w sieci.
I tak w jednym miejscu zebraliśmy śmieszne filmy, zabawne zdjęcia, satyryczne teksty, prześmiewcze kawały, humorystyczne cytaty i bzdurne linki.
Jednocześnie sam możesz dodawać materiały do naszego serwisu i powiększać bazę humoru, bzdury i absurdu.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 11541 |
| Dodano: | 21-09-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Rozmawia dwóch nawalonych w trupa biskupów.
- No i widzisz, wybudowałem tę największą świątynię w kraju za pieniążki
wiernych...
- Wybudowałeś...
- Mam 3 zajefajne posiadłości, a pojutrze kupuję czwartą na Mazurach...
- Wiem, po sąsiedzku ze mną...
- Rydzyk ma Maybacha, a ja mam aż 2 takie fury...
- Ano masz...
- A wiesz stary co mnie najbardziej wku*wia?
- Co?
- Że nie mogę tego wszystkiego synowi zapisać w spadku.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 10883 |
| Dodano: | 01-09-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Pan Prezydent RP wymknął się ochronie i niezauważony opuścił posiadłość na Helu. Złapał stopa i późnym popołudniem wylądował we Władysławowie. Pochodził trochę po plaży, wydał 19,50 na pamiątki w straganach na deptaku aż zrobił się głodny. Ale zobaczył, że nie ma już kasy. Szybko pomaszerował na pocztę wymachując książeczką oszczędnościową PKO na której miał zadołowane całe 400 zł. Na poczcie okazało się jednak, że nie wziął ze sobą dowodu osobistego i panienka nie chciała mu wypłacić pieniędzy. Trochę zły powiedział:
- Przecież ja jestem Lech Kaczyński. Prezydent RP.
- Każdy może tak powiedzieć - odparła panienka z okienka
- No ale jak mam pani udowodnić, że ja to ja - nie dawał za wygraną Lechu
- Hmm - pomyślała panienka - Wie pan, kiedyś był tu Krzysztof Krawczyk i też nie miał dowodu ale zaśpiewał "parostatek" i wypłaciliśmy mu pieniądze. Innym razem Adam Małysz pokazywał jak się ląduje telemarkiem i też uwierzyliśmy mu. Może i Pan jakoś nam udowodni, że jest Pan Prezydentem.
- No nie wiem - odpowiedział zły jak diabli Kaczyński - Przychodzą mi do głowy same jakieś pojebane pomysły...
- Oczywiście Panie Prezydencie - przerwała mu panienka - W jakich nominałach mam wypłacić Panu pieniądze?
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 9646 |
| Dodano: | 02-07-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Mimo, iż urodził się w katolickiej rodzinie, Czesiek zawsze chciał być Żydem.
Gdy był już seniorem na studiach postanowił przyjąć nauki i przejść przez
konwersję na Żyda. Studiował Judaizm cały semestr i w końcu był gotów zdać
odpowiedni test, by dokonać konwersji na Żyda.
W umówiony dzień dotarł do posiadłości Rabbiego, gotów na test.
Rabbi przywitał go, lecz na wejściu oznajmił:
- Zanim zaczniemy, musisz dokonać opłaty. Konwersja kosztuje 5000$ i tyle
musisz mi zapłacić.
- 5000$! - krzyknął Czesiek - to dużo pieniędzy! Mogę dać ci 500$!
- Gratuluję! Zdałeś - odpowiada Rabbi.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 7390 |
| Dodano: | 08-01-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Rozmawia dwóch nawalonych w trupa biskupów.
- No i widzisz, wybudowałem tę największą świątynię w kraju za pieniążki wiernych...
- Wybudowałeś...
- Mam 3 zajefajne posiadłości, a pojutrze kupuję czwartą na Mazurach...
- Wiem, po sąsiedzku ze mną...
- Rydzyk ma Maybacha, a ja mam aż 2 takie fury...
- Ano masz...
- A wiesz stary co mnie najbardziej wku*wia?
- Co?
- Że nie mogę tego wszystkiego synowi zapisać w spadku.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 6137 |
| Dodano: | 03-04-2008 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Hrabia, po dłuższym pobycie za granicą, wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny lokaj Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego, jaśnie panie...No, może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano, nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to, konie się poparzyły???... Od czego?
- Od ognia, panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnię?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boską, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano, po prostu: świeczka przy trumnie teścia pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem,jaśnie panie, że nie zdarzyło się nic nowego.
Polecamy:
hosting: